Byli unijni komisarze zrzekają się odpraw. Lewandowski ma lepszy plan?  Ze świata

Temat: Unia Europejska

  • Sekretarz energii USA chwali Polskę. "Podjęła dobrą decyzję"
  • Koniec gorszych produktów dla Młodych polaków? "Podejrzewam, że niewiele się zmieni"
  • Tani jak Kowalski. Eurostat porównał koszty roboty w Unii
  • Unia szykuje rewolucję w przepisach. Dziesięć zakazanych produktów
  • Bruksela nałożyła karę na General Electric. "Dokładne informacje są niezbędne"

Byli unijni komisarze z Włoch, Finlandii i Luksemburga, którzy zostali europosłami, zrzekli się odpraw, przysługujących im po odejściu spośród KE. Są to niemałe kwoty, bo komisarz na jednej kadencji otrzymuje przez trzy latan odprawę w wysokości połowy swej gaży. Decyzję w sprawie podjął już też były polski komisarz Janusz Lewandowski. - Gdyż te pieniądze nie idą na nasze programy (wracają do administracji), nie wskazane jest rezygnować, bo więcej pożytku będzie, jeśli znacznie intensywniej będę zasilał fundacje jak i również instytucje charytatywne, z jakimi od lat współpracuję - poinformował w korespondencji z. pl Lewandowski.

Wynagrodzenie komisarza UE wynosi od momentu 1 lipca 2012 roku 20, 8 tys. € brutto na miesiąc, zaś wiceprzewodniczący KE zarabiają 23, 2 tys. euro brutto.

Przemysł ucieka spośród Europy. Fabryki zamyka Ford i Opel

Bez odpraw

- Gdy po lipcu odszedłem z Komisji i zostałem eurodeputowanym, wysłałem pismo do ówczesnego przewodniczącego KE Jose Barroso wraz z informacją, że zrzekam się odprawy. To była firmowa osobista decyzja - powiedział były komisarz ds. przemysłu Włoch Antonio Tajani, który jest jednym z czworga byłych komisarzy UE, którzy zasiadają obecnie w europarlamencie.

Tak samo postąpił Fin Olli Rehn, który był wiceprzewodniczącym KE ds. gospodarczych i walutowych, zaś w poprzedniej kadencji - komisarzem ds. rozszerzenia. - Gdy pan Rehn został wybrany do PE, postanowił nie pobierać z Komisji przysługującej mu odprawy, ponieważ otrzymuje wynagrodzenie z Parlamentu Europejskiego - poinformowało kancelaria fińskiego europosła.

Wielka Brytania nie chciała opłacać, Unia zmieniła przepisy

Według doniesień z środowiska byłej komisarz sprawiedliwości Viviane Reding z Luksemburga, kobieta także postanowiła zrzec się odprawy, ale dopiero od momentu 1 grudnia br. Tylko europosłankan odmówiła oficjalnej wypowiedzi na ten temat.

Lewandowski podjął decyzję

Europoseł PO i były komisarz ds. budżetu Janusz Lewandowski w wywiadzie dla hiszpańskiej gazety „ABC” powiedział w ostatnim czasie: - Zwlekałem z odpowiedzią, aby sprawdzić, czy odprawa jest opcjonalna. Teraz zdaję sobie sprawę, że jest. Muszę wówczas przemyśleć – powiedział europoseł, cytowany w artykule zamieszczonym w sieci 16 grudnia. Dodał, że jest to rzetelna wiadomość dla organizacji charytatywnych, z którymi współpracuje.

Dziś zapytaliśmy Janusza Lewandowskiego, czy już podjął decyzję w tej sprawie. "Odkąd – ku swemu zdziwieniu – dowiedziałem się, że tzw. odprawa nie jest automatyczna, miałem dylemat jak i również rozpytałem otoczenie. Werdykt wydaje się być jednoznaczny: skoro te finanse nie idą na używane przez nas programy (wracają do administracji), nie warto rezygnować, ponieważ więcej pożytku będzie jeśli znacznie intensywniej będę zasilał fundacje i instytucje charytatywne, z którymi od lat współpracuję, oraz osoby potrzebujące pomocy" - poinformował. pl Janusz Lewandowski.

Zgodnie z unijnymi przepisami byłym komisarzom przysługuje tzw. przejściowe świadczenie (transitional allowance) za pośrednictwem trzy lata po zakończeniu pracy w KE. Wysokość tej odprawy uzależniona wydaje się być od stażu. Może wynosić od 40 proc. ostatniej podstawowej pensji, jeśli praca trwała mniej niż dwa lata, do 65 proc. pensji w przypadku ludzi, które były komisarzami ponad 15 lat. Po jakiejś kadencji należy się odprawa w wysokości 50 proc. ostatniego wynagrodzenia, czyli mniej więcej 10 tys. euro brutto.

Jakie zarobki?

Odprawa nie przysługuje, jeśli były komisarz zostanie wyznaczony na inne stanowisko po unijnych instytucjach. Ten odstępstwo nie dotyczy jednak tychże byłych komisarzy, którzy zostali eurodeputowanymi, ponieważ członkowie Parlamentu Europejskiego nie są mianowani, ale wybierani - tłumaczą służby prawne w KE. Mogą oni zatem pobierać i odprawę i płacę z europarlamentu. Podstawowe honorarium europosła to obecnie około 8 tys. euro brutto. Do tego dochodzą wciąż dodatki (niewliczane do gaży podstawowej), w tym diety w wysokości 304 euro zbytnio każdy dzień wykonywania przymusów w Parlamencie Europejskim.

Duże zarobki najważniejszych unijnych urzędników często budzą kontrowersje. Z początku grudnia gorącą dyskusję w belgijskich mediach wywołała informacja, że były szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy - poprzednik Donalda Tuska na tym podejściu - otrzyma w ciągu trzech lat ok. 700 tys. euro.

Niższe prowizje za płatności kartą. Od stycznia

Tylko pensja

Brytyjski „Telegraph” informował o tym na zarania grudnia, a za nim, przeliczając funty szterlingi w euro, media wielu krajów europejskich. Przez trzy lata Van Rompuy będzie więc dostawał świadczenie przejściowe wysokości ok. 168 tys. euro rocznie, co odpowiada 55 proc. jego wynagrodzenia naczelnego na stanowisku przewodniczącego Porady Europejskiej. Dochodzi dodatkowo jednorazowan odprawa wysokości ok. 26 tys. euro, an od 67. roku życia (osiągnął ten wiek wreszcie października) jeszcze dożywotnia emerytura wysokości ok. 65 tys. euro rocznie. W sumie daje to owe 700 tys. euro w ciągu najbliższych trzech lat.

Ograniczenia

Według unijnych źródeł duże odprawy nie są jednakże bezzasadne. - Chodzi o to, by ograniczyć pokusę, że takie osoby dadzą się zwerbować do roboty w sektorze prywatnym, w którym miejscu mogłyby wykorzystywać poufne dane i wpływy z czasów pracy w Komisji Europejskiej. Ryzyko konfliktu interesów wydaje się być bardzo duże - tłumaczył jeden unijnych urzędników.

Wysokość odpraw podlega również pewnym ograniczeniom: jeżeli przy ciągu trzech lat na odejściu z KE były komisarz podejmie inną działalność, za którą otrzymuje honorarium, to suma tego zarobku podstawowego i odprawy nie powinna przekraczać wysokości ostatniej podstawowej pensji, otrzymywanej w KE.

Buffett kupił grecką wyspę. Za 15 mln euro Ze świata