Brexit. Analitycy o konsekwencjach wyjścia Wielkiej Brytanii z UE  Pieniądze

Temat: Wielka Brytania

  • Podatki, opłaty, akcyza. Rząd ma plan na dodatkowe miliardy
  • Polska gospodarka pod lupą amerykańskiej agencji. Jest decyzja
  • "Szansa dla polskich przedsiębiorców". Premier o obietnicy szefa chińskiego rządu
  • Nowa opłata dla kierowców. "Najostrzejsze" prawo na świecie
  • Funt spadł poniżej pięciu złotych. Kolejne "nie" dla brexitu uderzyło w brytyjską walutę

Po tygodniu od Brexitu powiodło się uspokoić sytuację dzięki rynkach finansowych - mówiła w piątek premier Beata Szydło. Szef MF Paweł Szałamacha dodawał, że sprawa "w dużej mierze" wróciła do tej przed Brexitem. Jednak analitycy są zgodni, to dopiero początek ekonomicznych pobrexitowych zawirowań.

Piątek 24 czerwca, dzień według brytyjskim referendum, należał do odwiedzenia "czarnych" dni na rynkach finansowych i GPW.

Tuż przed ogłoszeniem oficjalnych wyników brytyjskiego referendum notowania EUR/PLN osiągnęły rekordowy poziom 4, 53 zł, aczkolwiek do godzin popołudniowych spadły do 4, 42. Spośród kolei kurs USD/PLN spadł w ciągu piątku wraz z 4, 13 do cztery, 00. Notowania CHF/PLN osiągnęły po godzinie 7: 00 poziomie 4, 24, zaś po interwencji szwajcarskiego banku centralnego kurs spadł do poziomu 4, 10 zł.

Notowania pary EUR/PLN od czwartku

Ostatnia aktualizacja:

Notowania pary USD/PLN od czwartku

Ostatnia aktualizacja:

Notowania CHF/PLN od czwartku

Ostatnia odświeżenie:

W poprzedni piątek także indeks największych spółek polskiej giełdy WIG20 w zamknięciu sesji spadł o rekordowe 4, 53 proc., a WIG30 spadł aż o 4, 55 proc.

Tydzień później, 1 lipca, notowania złotego jak i również wskaźniki giełdowe miały się znacznie lepiej. W czwartek nawet, na skutek plotek o możliwych dodatkowych działaniach EBC, złoty nawet prężnie umocnił się wobec głównych walut, a notowania EUR/PLN spadły do poziomu 4. 37. W piątek kurs wrócił do ok. cztery. 40 zł.

WIG20 odnotował z kolei wahania w normie i na zamknięciu piątkowej sesji spadł o 0, 35 proc., a WIG30 spadł o 0, 18 proc.

Indeks WIG20 od 23 czerwca 2016

Ostatnia aktualizacja:

Rentowność obligacji

Premier Beata Szydło komentowała na piątkowej konferencji prasowej, że "po tygodniu zamieszania udało się uspokoić sytuację" dzięki rynkach finansowych.

Unia z niższym ratingiem. Przez Brexit

Minister finansów Paweł Szałamacha dodawał, że sytuacja "w dużej mierze" wróciła do stanu sprzed Brexitu.

- Chociaż jeśli chodzi o rentowność polskich obligacji - zaznaczył.

Podkreślał, że zawirowania były krótkotrwałe i trwały tylko kilkanaście dni, bo rynki inspirują się zwłaszcza na wynikach polskiej gospodarki.

- Jeśli chodzi o działanie bardziej długofalowy, będzie zależeć od tego, czy politycy po obydwu stronach pokażą klasę i jak będą prowadzić negocjacje z Dużą Brytanią - powiedział minister finansów.

Dodał, hdy jeśli zwycięży tendencja do odwiedzenia "ukarania" Brytyjczyków i pierwotnego "odcięcia" od wspólnego rynku, nie będzie to dobre ani dla gospodarki Ogromnej Brytanii, ani unijnej, oraz polskiej.

Ryzyko walutowe

Jednak analitycy nie do odwiedzenia końca zgadzają się wraz z ocenami rządowymi. Maciej Bitner z Wise Europa, przy przeciwieństwie do szefa MF, uważa, że na dłużej trwającą metę korzystniejszy dla unijnej, a zatem także i polskiej, gospodarki byłby bezzwłoczny rozwód Wielkiej Brytanii wraz z Unią.

Szybki rozwód to co prawda większe następstwa gospodarcze w krótkim sezonie, przyznaje Bitner, ale jednocześnie większa szansa na stabilizację UE i jej gospodarki w przyszłości. Jego zdaniem, o ile Wielkiej Brytanii nie spotkają negatywne konsekwencje gospodarcze zbytnio Brexit, będzie to destrukcyjnie wpływać na spoistość UE. - To otwiera perspektywę do wychodzenia kolejnych członków i destabilizacji całej UE - zaznacza analityk Wise Europa.

Marek Rogalski z DM BOŚ przyznaje natomiast, że skala zdestabilizowania złotego po Brexicie nie była tak duża, jak możemy się było oczekiwać, jak wskazywały prognozy.

Jego zdaniem jednak "przestrzeń nieprzerwanego umocnienia się złotego wydaje się niewielka", a ryzykiem dla złotego może być np. spodziewana w połowie lipca decyzja agencji ratingowej Fitch. W opinii Rogalskiego walutą, która w najbliższym czasie może się najbardziej umocnić, jest dolar. Nie stanie się to raczej ani frank szwajcarski, ani japoński jen, bo banki centralne obu krajów sugerują ewentualną interwencję.

- Generalnie rynki finansowe próbują rozgrywać harmonogram, w ramach którego tok Brexitu będzie maksymalnie opóźniany i w pierwszym czasie będzie on miał przede wszystkim wymiar lokalny - mówi Rogalski.

Warunki rozwodu

Najgorszy kwartał na rzecz złotego od pięciu lat. Ale mogło być gorzej

Analityk BOŚ zwraca jednak uwagę, że zawsze, kiedy zaczyna się jakiś kryzys, początkowo jest oczekiwanie, hdy będzie on miał aspekt lokalny. - Dlatego dopiero na jesieni będziemy mieli swiadomosc, jaki jest tak rzeczywiście wpływ Brexitu na światową gospodarkę - ocenia.

Także Rafał Antczak z firmy Deloitte uważa, hdy o skutkach Brexitu "najprawdopodobniej nie dowiemy się po przeciągu nie tylko tygodni, ale i miesięcy, jeżeli nie lat". - Całość zależy od warunków rozwodu, a te są na razie nieznane - zaznacza.

To jednak znaczy, że obecnie "wszystko wydaje się niepewne i każda następna niekorzystna informacja może mieć dla rynków znaczenie".

Bartosz Kapustka będzie grał przy Anglii, w Leicester City