Czerwińska: chcielibyśmy, aby od 2019 r. funkcjonował tzw. exit tax  Pieniądze

Temat: Podatki

  • "Absolutny rekord" w PIT-ach. Ministerstwo podało dane
  • Kiedy obniżka stawek VAT? Ekonomiści komentują projekt ministerstwa
  • 300 plus w nowej odsłonie. "Większa gwarancję co do jego nieprzerwanego funkcjonowania"
  • Rząd wycofał się z kontrowersyjnego pomysłu. Zostanie inna propozycja
  • Cztery śmigłowce za ponad 1, sześć miliarda. "Wzmocnią znacząco używane przez nas siły zbrojne"

- Chcielibyśmy, aby od ewentualnego roku w Polsce funkcjonował tak zwany exit tax - poinformowała w czwartek minister finansów Teresa Czerwińska. Dodała, że nowy podatek ma dotyczyć podmiotów ekonomicznych, które chciałyby opuścić kraj, w którym zarobiły "spore środki".

- Jeśli chodzi o exit tax, czy tenże podatek dla podmiotów, które chciałyby opuścić kraj, gdzie zarobiły spore środki, to rzeczywiście w tej momencie jesteśmy podczas wpisu do odwiedzenia wykazu - powiedziała w Jedynce Czerwińska. Chodzi na temat wykaz prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów.

Jak podkreśliła minister, wyjście to nie jest nowe i funkcjonuje w innych państwach Unii Europejskiej. - Przy związku z tym, wykonujemy to, co w mnóstwo krajach funkcjonuje. I chcielibyśmy, aby ten podatek funkcjonował już od przyszłego roku. Aby on tak zafunkcjonował, zgodnie z całym trybem legislacji - do oporu listopada br. ten proces prawny powinien się zakończyć a mianowicie tłumaczyła Czerwińska.

Przegląd prasy: Jedna 5 majątku za wyprowadzkę. Ulokowania nowego podatku

Dodała, iż exit tax "to niesłychanie sprawiedliwe rozwiązanie dla podmiotów, które zarobiły środki w terenie Polski czy odrębnego kraju i chciałyby po tej chwili ze względów podatkowych się przenieść". - To jest rozwiązanie gwoli podmiotów gospodarczych, oczywiście - zaznaczyła.

Jednocześnie przyznając, że stawka nowego podatku ma wynieść 19 procent.

Prace trwają

Wiceminister finansów Paweł Gruza w odpowiedzi na interpelację poselską poinformował, że Ministerstwo Zasobów pracuje nad wprowadzeniem po Polsce tzw. exit tax, czyli opodatkowania nierealizowanych jeszcze zysków kapitałowych, w relacji z przeniesieniem przez podatnika aktywów jego przedsiębiorstwa.

Chodzi o przygotowywany wzór ustawy nowelizującej ustaw na temat podatku dochodowym od jednostek fizycznych oraz ustawę na temat podatku dochodowym od ludzi prawnych, "przewidujący wdrożenie do odwiedzenia polskiego porządku prawnego instytucji tzw. exit tax, tj. opodatkowania nierealizowanych jeszcze profitów kapitałowych, w związku spośród przeniesieniem przez podatnika aktywów jego przedsiębiorstwa, stałego zakładu lub rezydencji podatkowej do innego państwa".

Gruza dodał, że chodzi na temat przypadki utraty przez dotychczasowe państwo siedziby podatnika lub miejsca prowadzenia działalności (Polskę) prawa do opodatkowania przychodów, które zostały faktycznie wypracowane w okresie, w którym dany podatnik (składnik aktywów) podlegał jurysdykcji podatkowej tego państwa.

"Będzie przywiązywał do ziemi jak pańszczyzna". Eksperci o planach wprowadzenia nowego podatku

"Podatek od niezrealizowanych zysków wraz z swej istoty nie odnosi się do zatem każdego przeniesienia aktywów, a jedynie takiego, z którym łączy się utrata za pośrednictwem dane państwo prawa do odwiedzenia opodatkowania dochodu efektywnie wygenerowanego przed przeniesieniem" - napisał Gruza.

Założenia projektu

W czwartkowy "Puls Biznesu" napisał, że podatek będzie należny, gdy wartość przenoszonego biznesu lub jego partii przekroczy 2 mln zł. Od sumy powyżej tego progu fiskus potrąci sobie 19 procent. Taka dzierży być stawka exit tax w Polsce.

"Firm podatek będzie dotyczył, wówczas gdy zdecydują się przenieść całokształt lub część biznesu za granicę lub zmienić rezydenturę podatkową. Danina będzie ustalana od dochodów ustalanych od wartości składników majątku, w tym również przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części, jeśli wskutek tej operacji Polska poniesie straty prawo do opodatkowania przychodu ze zbycia tych składników" - czytamy w artykule.

"PB" napisał, że w przypadku osób cielesnych pod daninę podpadają podatnicy zamieszkujący Polskę od co najmniej pięciu lat. "Exit tax obejmie przychody powiązane z prowadzoną działalnością gospodarczą, ale też udziały przy spółkach, akcje papiery wartościowe, instrumenty pochodne i fundusze inwestycyjne. Tak samo jak w wypadku firm, fiskus potrąci należność od niezrealizowanych przychodów powyżej 2 mln zł. Obowiązywać mają dwie stawki podatkowe: 3-procentowa i podwyższona, 19-procentowa, gdy możliwe będzie tylko oszacowanie wartości majątku" - informował dziennik.

Będzie kontrola NIK po aferze GetBacku