Ceny ropy - co na nie wpływa? Analiza maj 2017

Panika na rynku ropy. Inwestorzy uciekają w popłochu, a ceny surowca runęły

Sell in May and go away – brzmi rynkowe przysłowie. I doskonale opisuje to, co dzieje się obecnie z notowaniami ropy naftowej. Surowiec tanieje, a jego cena wydaje się być najniżej od listopada ubiegłego roku. W czwartek (4 maja) przekroczona została bariera 50 dolarów za baryłkę.

Jedynie w głównych dniach maja kurs ropy runął o 10 proc. - Dobiegający końca tydzień będzie najgorszy dla surowca w tym roku i sprowadził jego ceny do poziomów ostatni raz notowanych w czwartym kwartale 2016 roku, czyli zanim OPEC osiągnął układ w sprawie redukcji wydobycia – przypomina Bartosz Sawicki, szef departamentu analiz, DM TMS Brokers.

OPEC minimalizuje, USA zwiększają produkcję

Zawarte po grudniu ubiegłego roku porozumienie zakładało, że produkcja materiału przez OPEC i państwa ujęte w porozumieniu zza kartelu, ma okazać się niższa o około jednej, 8 mln baryłek co dziennie. Całość dotyczy jednak tylko pierwszej połowy 2017 roku kalendarzowego. Tymczasem w USA wytwarzanie wciąż rośnie i wydaje się być najwyższa od 2015 r.. OPEC może bez wątpienia zrównoważyć te wzrosty, ale obradować będzie dopiero zbyt 3 tygodnie i nie zaakceptować jest pewne czy kolejny raz zgodzi się na obniżkę wydobycia. Ale to nie zaakceptować jedyny powód spadków.

- Załamanie nie zostało wywołane przez jeden element czy informację, ale wydaje się doskonałym zobrazowaniem sytuacji, po której pod wpływem zamykania długoterminowych pozycji spekulacyjnych (a te jeszcze niedawno były rekordowe) na rynku rodzi się panika i wyprzedaż zaczyna przybierać monstrualne formaty. Dodatkowym czynnikiem stało się przełamanie przez ceny baryłki Brent psychologicznej bariery 50 USD i marcowego minimalna wartość – wylicza Bartosz Sawicki z TMS Brokers. I przypomina:

Niekorzystne dla cen surowców informacje piętrzyły się już jednak od czasu dłuższego czasu. Po pierwsze cały czas zapasy ropy są gigantyczne, panuje globalna nadpodaż surowca. W przypadku NA JUKATAN zapasy są wyższe o kilkanaście procent niż wtedy, gdy notowano ubiegłoroczne minima i baryłka w Nowatorskim Jorku kosztowała około 25 USD.

Zapasy są wyższe niż średnia dla końca kwietnia z niedawnych pięciu lat o nieopodal 30 proc. Dodatkowo, minione statystyki Departamentu Energii demonstrują dobitnie, że na domiar złego silnie przyrastają rezerwy paliw i destylatów.

Innymi słowy: na horyzoncie nie ma widać szans na szybkie wymazanie nadpodaży surowca, an potężne zwyżki cen z przełomu 2016/17 były napędzane oczywiście nadziejami na zbilansowanie sektorze – twierdzi ekspert.

Ropy jest na rynku za dużo

Scenariusz bazowy ustanawia, że OPEC przedłuży zredukowania produkcji również w drugim kwartale 2017 r., bo choć pojawiły się plotki, że o możliwości modyfikacje strategii przez Arabię Saudyjską i ponownemu uwolnieniu sektorze ropy naftowej, to jednak nie zostały one przez nikogo potwierdzone, a w obecnym otoczeniu nadpodaży ruch ten zdaje się mało możliwy.

- Produkcja ropy spoza OPEC od kilkunastu miesięcy stale rośnie jak i również wznawiane są uprzednio wstrzymane projekty. Widać to świetnie w danych o aktywnej liczbie wież wiertniczych przy USA. W 2014 r., tuż po tym, jak ceny ropy w Nowatorskim Jorku naruszyły 90 USD za baryłkę, było pierwotnego ponad 1600. Kilkanaście miesięcy później, po gigantycznym załamaniu cen, liczba spadła do odwiedzenia niewiele ponad 300. Podwojenie cen ropy doprowadziło do odwiedzenia tego, że ropa wydaje się być obecnie wydobywana w około 700 szybach, a wytwarzanie wzrosła do poziomów spośród 2015 roku. Naszym samym nadrzędny cel OPEC z 2014 roku, gdy decydowano o uwolnieniu produkcji, by utrzymać wiodącą funkcje na światowym rynku, został tylko na moment osiągnięty – mówi Bartosz Sawicki.

Nie ma szans na szybki powrót zwyżek

Ekspert z TMS Brokers powodów spadków cen ropy doszukuje się też w Chinach. Jego zdaniem nie bez znaczenia są bowiem wszystkie doniesienia z szanghajskiego parkietu, który ostatnio raził słabością.

- Kolejne nieudane próby regulatorów mające na celu zmniejszenie znaczenia handlu lewarowanego przypominają o nierównowagach w chińskim systemie finansowym. Odżywanie obaw o stan globalnej gospodarki i słabnięcie nadziei na wyraźnie wyższą koniunkturę dzięki polityce Trumpa napędziło surowcowy krach. Trzeba bowiem zdawać sobie sprawę, że obok ropy drastycznie przeceniono także miedź, ołów, czy rudę żelaza. Załamanie cen surowców jest więc szerszą tendencją i nie dotyczy wyłącznie ropy – wskazuje Bartosz Sawicki.

Jego według ostatnie informacje pełnią procedurę kamyczków wywołujących lawinę. Wydaje się ona kontynuacją wychodzenia w branży inwestorów, którzy w czwartym kwartale oczekiwali gigantycznego nasilenia popytu na surowce przemysłowe i energetyczne.

- Po tak silnym załamaniu zazwyczaj dochodzi do trwalszej zmiany sentymentu. Tylko natychmiastowy powrót cen ropy Brent powyżej 50 USD i WTI ponad 47 USD dawałby nadzieje na powrót do zwyżek. Przypuszczalne zwycięstwo Macrona w wyborach prezydenckich we Francji przynosi wprawdzie szanse na przedłużenie trwającej od kilku dni wzrostowej korekty, ale jest ona zapewne krótkotrwała – prognozuje Bartosz Sawicki.

Foto: Biznes Onet Układ terminowy na cenę ropy WTI od początku czerwca

Waluty obrywają rykoszetem

Spadki na rynku surowców zaczynają wpływać w notowania walut surowcowych (dolar kanadyjski, południowoafrykański rand, meksykańskie peso traciły na wartości). Z drugiej jednak witryny dolar słabnie w zależności do jena czy euro.

- W naszym przypadku ważniejsze wydają się obawy o kontynuację względnie dobrej kondycji gospodarki światowej i wyższej inflacji. Jeżeli te elementy zaczną się pogarszać, to szanse na podwyżki stóp procentowych przy USA zmaleją i dolar będzie pod presją sprzedających. Chociaż na tą chwilę wydaje się, hdy te obawy powinny być krótkotrwałe i raczej nie należy się spodziewać powtórki z początku 2016 roku kalendarzowego, to jednak ten harmonogram może być przez kilka dni "grany" przez rynek, jakie możliwości będzie skupiać uwagę akcjonariuszy na wielu klasach mień i powodować również nerwowość na walutach – uważa Marcin Lipka z Naciągacz. pl.

Tagi: towary ropa naftowa USA OPEC Komentując korzystasz z sprzęt Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. By zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące dzięki Facebooku znajdują się poniżej adresem https://www.facebook.com/policies

Polecamy

  • Piotr Kuczyński: "Jestem wściekły. Zmieniłem zdanie o likwidacji OFE. Na wciąż gorsze"

  • Jeśli ktoś spóźnił się ze złożeniem PIT, może unikać kary. Wystarczy czynny żal

REKLAMY Koniec bloku reklamowego

Afera GetBack

  • Trigon TFI zmienia nazwę po aferze GetBacku

  • Afera GetBacku. Gerda Broker próbuje uciec spod topora

  • Afera GetBack. Wydawca Altus TFI usłyszał świeże zarzuty

  • Zatrzymano byłego prezesa Idea Banku i kilkunastu pracowników. Chodzi o aferę GetBack

Notowanie

Będzie kontrola NIK po aferze GetBacku