Inwestowanie w apartamenty wakacyjne. Lub to się opłaca?

Właściciele wakacyjnych apartamentów szykują się na gorące... zyski

Nadszedł najważniejszy moment w r. dla osób inwestujących po apartamenty wakacyjne. Zyski spośród ich wynajmu są znacznie niższe niż kilka lat temu. Jednak spadły też koszta zakupu takich nieruchomości. Porządnie przemyślana strategia inwestycyjna może się na tym sektorze bardzo opłacić.

Rynek apartamentów wakacyjnych na terytorium polski przeżywa boom. Jest jednak na tyle młody, że wciąż dynamicznie się zmienia. Jeszcze niedawno wyraźnie rozróżniano mieszkania, na te kupowane przy systemach apart- i condo-. Dziś wszystkie te gatunki się wymieszały. Zmieniły się też ceny takich nieruchomości i zmniejszyły się stopy zwrotu.

– To nie jest negatywne fenomen. Obniżki należy odbierać prędzej jako urealnienie i postawienie na bezpieczeństwo wypłat. Okresy, gdy na rynku condo można było zarobić 8-9 proc., już minęły – mówi Marlena Kosiura, specjalista portalu InwestycjewKurortach. pl

Condohotele i aparthotele na terytorium polski to wciąż młody i zmienny rynek

Inwestowanie w nieruchomości urlopowe to w Polsce wciąż dość świeża sprawa. Apart- i condohotele pojawiły się u nas około 10 latek temu. Rodzimi inwestorzy wcześniej możliwość czerpania profitów z wynajmu zwykłych mieszkań w kurortach. Sprzedawały się na tyle szybko i przynosiły tak wysokie zwroty, hdy deweloperzy postanowili uczynić z tej rynkowej niszy swe poletko.

Pomysł w wprowadzenie systemów apart- i condo- przyszedł do nas z USA. Pierwsze condohotele powstały na południu Florydy, w Miami Beach, na początku lat 80. XX wieku. Jednym z w największym stopniu znanych potentatów na amerykańskim rynku nieruchomości wakacyjnych wydaje się... Donald Trump.

– Hotel Waikiki na Hawajach należący do obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych sprzedał się w jeden dzień. Przy pierwszym dniu sprzedaży wykupiono tam wszystkie 500 mieszkań, o łącznej wartości siedemset milionów dolarów – opowiada Marlena Kosiura.

Przejęty z USA system condohotelowy w dużym skrócie polega na tym, że indywidualny inwestor nabywa prawo własności do lokalu w budynku. Ma też udział we własności części wspólnych, takich jak korytarze, windy czy tereny otaczające hotel.

Rynek condohoteli i aparthoteli rośnie i będzie rósł

Według wyliczeń portalu InwestycjewKurortach. pl, mając na uwadze 27 największych inwestycji rodzaju condo- w 13 rodzimych miejscowościach wypoczynkowych, liczbę apartamentów wakacyjnych w naszym kraju oszacować można na ponad 2 800.

Jak pokazuje raport "Aparthotele i apartamenty na wynajem krótkoterminowy w dużych miastach" z końca 2016 r. proponowane lub budowane są aktualnie 22 inwestycje. Powstają w zagłębiach turystycznych, ale raz za razem więcej wznosi się ich w miastach jak Stolica polski, Wrocław, Trójmiasto, Kraków, także w nieco mniejszych, jak na przykład Lublin, Łódź, Częstochowa, w którym miejscu stanowią biznesową bazę noclegową.

Analitycy przekonują, że polski rynek nieruchomości condo rośnie i będzie rósł, głównie dlatego, że coraz więcej inwestorów widzi po nim bezpieczny i intratny sposób lokowania środków.

Realny zwrot z lokaty w apartament wakacyjny na terytorium polski to okoł 4-5 proc.

Opłacalny, a więc jaki? Reklamy operatorów hotelowych narobiły bałaganu i wyliczenia zysków przestały być przejrzyste. Marlena Kosiura ostrzega, by nie nabierać się na nazbyt optymistyczne obietnice niektórych operatorów.

Obiecywane w reklamach zyski to żadna zabezpieczenie. Wielu deweloperów stosuje nieuczciwe zabiegi, by przyciągnąć udziałowców. Np. pisze w reklamie, że z zakupu baru mamy "gwarantowany zwrot przy wysokości 7 proc. ".

Problem w naszym, że już w symulacji zysków widać, że 7 proc. wyliczył od koszta "gołego" apartamentu, pomijając wydatki, które inwestor bez wątpienia poniesie i musi odliczyć od czasu zysku, to znaczy: wykończenie lokalu, obsługa apartamentu, kasa zapomogowa remontowy itd.

Obecnie faktyczna rentowność z inwestycji tego typu wynosi 4-5 proc., czyli mniej większą ilość tyle, ile inwestycja w zwykłe mieszkanie na wynajem. Przy tym apartamenty urlopowe dają taki zwrot w ciągu sezonu, a domu wypracowują go w 12 miesięcy.

Wiele pozostaje w zależności od tego, jaką strategię przyjmie inwestor. Wymagania ludzi wynajmujących apartamenty coraz bardziej rosną. Żeby ich zadowolić i nie ofiarować się prześcignąć coraz potężniejszej konkurencji, trzeba umiejętnie rządzić najmem. Niektórzy podejmują się tego samodzielnie, inni wynajmują specjalne firmy, które zdejmują właścicielowi z głowy nie zaakceptować tylko relacje z najemcami, lecz także proponują sposób urządzenia i wyposażenia pubu.

- Przygotowanie i wyposażenie apartamentu wydaje się być jednym z głównych czynników bezpośrednio wpływających na poziom wynajmu, zaś tym samym mającym wpływ na wynik finansowy takowej inwestycji – podkreśla Jarosław Leszczyński, prezes Sun Seansons 24.

Co istotne gwoli planujących tego typu inwestycje, zmieniły się ceny zakupu apartamentów. Już nie trzeba mieć 500-600 tys. zł, by kupić lokal condo. Dziś takie nieruchomości do kupienia są w granicach 200 tys. zł. W związku z tym to wciąż typ inwestycji, który to przy odpowiednio przemyślanej procedury, może przynieść bardzo interesujące zyski.

Grexit zmarginalizuje Europę Środkową? Dopuszczalne konsekwencje dla Polski Ze świata