GB Managers, Hussar Gruppa i Basel Olten Pharm a mianowicie obligacje

Afera GetBacku. Gerda Broker próbuje uciec spod topora

Jeszcze do 2014 roku marka "Gerda" kojarzona była przede każdemu z produkcją drzwi i zamków. Dziś niektórym udziałowcom kojarzy się również z feralnymi obligacjami spółek Konrada K., byłego prezesa GetBacku, który dziś przebywa po areszcie, a przed sądem odpowie na serię zarzutów.

Lista osób, które straciły pieniądze na biznesach Konrada K., nie zawiera wyłącznie obligatariuszy GetBacku. Spośród byłym prezesem windykacyjnej firmy powiązane kapitałowo i rodzinnie są także inne spółki: GB Managers, Hussar Gruppa oraz Basel Olten Pharm. W mediach nie zaakceptować jest o nich faktycznie głośno, choć - jednakowo jak GetBack - finansowały działalność poprzez emisję obligacji i tak samo jak GetBack, nie regulują dziś swoich zobowiązań wobec udziałowców.

Po wybuchu afery obligatariusze zawiązali stowarzyszenie jak i również próbują odzyskać swoje pieniądze. Część z nich przekonuje, że kupiła papiery za namową doradców Gerda Broker w czasie, gdy ów nie miała aktywnego statusu AFI (agenta firm inwestycyjnych - red. ), a więc świadczyć takich usług nie powinna. Chodzi o okres od marca 2016 do stycznia 2018 r., a więc czas, kiedy obligacje spółek Konrada K. były najaktywniej wyprzedawane na rynku. Zbytnio taką działalność bez zezwolenia grozi do 5 mln zł kary, zawiadomienie do prokuratury i wpis na "czarną listę" KNF. Gerda Broker odbija jednak piłeczkę, twierdząc przy przesłanym komentarzu, że "nigdy nie pośredniczyła w proponowaniu instrumentów finansowych".

Decydujący głos w sprawie zostanie miała Komisja Nadzoru Finansowego, do której inwestorzy zwrócili się o pomoc. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przewinienia trafiło też do prokuratury.

Gerda - specjalista od drzwiczki i... obligacji

Debiutując na rynku przed pięcioma laty, Gerda Broker snuła ambitne plany. Przy materiałach prasowych z tamtego okresu prezes spółki Łukasz Lefanowicz deklarował, że Gerda ma być synonimem nie tylko bezpieczeństwa osobistego, lecz także finansowego. W wywiadzie dla ISBnews zapowiadał, hdy "spółka będzie plasować 5-10 mln zł obligacji korporacyjnych miesięcznie". W pod koniec lata 2014 r., po osiągnięciu statusu AFI, chwalił się, że wartość planowanych emisji przekroczy do samego końca roku 150 mln zł.

W tym momencie we kooperacji z DM Secus podajemy 3-4 różne emisje gwoli klientów miesięcznie. Są to zarówno pojedyncze emisje, jak i transze programów emisji. W przyszłym roku pragniemy zwiększyć wolumen i wartość plasowanych emisji obligacji.

Oferowanie obligacji korporacyjnych było zatem dla Gerdy fundamentem biznesu. Ale dziś, podczas gdy jesteśmy w samym epicentrum afery GetBack, spółka wypiera się tej działalności, zapewniając w przesłanej do nas odpowiedzi, że "nigdy nie zaakceptować pośredniczyła w oferowaniu narzędzi finansowych". Dlaczego?

Aby móc pośredniczyć w ich oferowaniu, trzeba mieć licencję maklerską lub status pełnomocnika firm inwestycyjnych. Tymczasem spośród informacji, jakie uzyskaliśmy od momentu KNF, wynika, że status AFI Gerda miała od 14 lipca 2014 do odwiedzenia 29 lutego 2016 r.. Z kolei w czasie od marca 2016 do stycznia 2018 roku, a zatem przez niemal 2 lata, takich uprawnień już nie posiadała.

Analiza aktów i wiadomości e-mail pozyskanych od poszkodowanych inwestorów sugeruje natomiast, że właśnie w tym okresie Gerda Broker mogła pośredniczyć w proponowaniu obligacji, i to nie tylko spółek Konrada K.

- W 2017 roku, po namowie doradcy Gerdy Broker, zdecydowałem się na reinwestycje w obligacje Hussar Gruppa. Dziś nie mogę odzyskać swoich pieniędzy. To był owoc pracy kompletnego mojego życia - twierdzi pan Zdzisław.

- Pan Kamil przez kilkanaście miesięcy namawiał mnie na zakup obligacji najpierw Hussar Gruppa, potem GB Managers. Mój numer telefonu przypuszczalnie wyniósł z banku, dokąd poprzednio pracował. Odbiór papierów ofertowych następował w siedzibie firmy Gerda Broker. Płatności odsetek i wykup obligacji odbywały się terminowo do krachu w kwietniu 2018 r. (do czasu wybuchu afery GetBacku - red. ) - wskazuje pani Maria.

Foto: Business Insider Polska Wiadomość list elektroniczny, jaką otrzymał od zatrudnionego Gerdy Broker jeden spośród inwestorów.

- Przedstawiciel Gerda Broker, namawiając mnie na obligacje, zapewniał, że są one bezpieczną formą wkładania, bo posiadają najlepszy możliwy sposób zabezpieczenia na zasobności prywatnym właścicieli spółki. Dopuścił się też zręcznej manipulacji danymi poprzez pomieszanie informacji o GetBack i GB Managers (w e-mailu nazwanej GB Partners - red. ). Byłam przekonywana, że spółka ma bardzo ugruntowaną i stabilną sytuację finansową. Dopiero po rozpętaniu draki Getbacku zrozumiałam, że rezultaty, na które powoływał się doradca, nie dotyczyły GB Managers, lecz spółki Getback - wspomina pani Grażyna, która oprócz obligacji GB Mangers, posiada jeszcze papiery Basel Olten Pharm i Hussar Gruppa.

Foto: Business Insider Polska Wzory Emisji Obligacji spółki GB Managers

Schemat oferowania obligacji był zwykle podobny. Doradca Gerda Broker przedstawiał specjalne informacje dotyczące emisji: nazwa emitenta obligacji, rodzaj jak i również oprocentowanie obligacji, cena, czas trwania, zabezpieczenie czy nareszcie dokumenty ofertowe (teasery, formularze zapisu). Pieniądze na nabycie obligacji miały być przelewane na rachunek kancelarii prawno-podatkowej Ewy Kutyby.

Foto: Business Insider Polska Fragment propozycji nabycia obligacji GB Managers

Ewa Kutyba od 2013 do kwietnia 2018 r., a zatem do odwiedzenia wybuchu afery GetBacku, była członkiem zarządu Gerdy Broker, a także pełniła funkcję administratora zabezpieczeń tuż przy realizowanych przez firmę patentach. Informacja ta do niedawna widniała na stronie www spółki. Dziś jej nie ma, ale odnaleźliśmy ją przy archiwach Google'a.

Podsumowując: z materiałów dowodowych, którymi dysponujemy, wynika, że konsultanta proponowali klientom inwestycje po obligacje korporacyjne spółek Konrada K. w okresie, kiedy Gerda Broker nie znalazła aktywnego statusu AFI. Przedstawiali się jako pracownicy Gerdy, posługiwali się adresami list elektroniczny tej firmy, a również oferowali obligacje w porozumieniu z członkiem zarządu Gerda Broker.

Rzecznik finansowy nie pozostawia złudzeń

W odpowiedziach na reklamacje przesyłanych do klientów Gerda Broker utrzymuje, że nigdy nie zaakceptować oferowała obligacji w imieniu spółek Konrada K. i nie pobierała żadnego wynagrodzenia z tego tytułu, a kancelaria prawno-podatkowa Ewy Kutyby jest... podmiotem niezależnym jak i również niezwiązanym z Gerda Broker.

W odpowiedziach przesłanych do redakcji Gerda poszła o krok dalej, bo oświadczyła, że "nigdy odrzucić pośredniczyła w oferowaniu narzędzi finansowych". Przyznała jednak, hdy współpracowała z doradcami, jacy taką działalność prowadzili, lecz nie była to współdziałanie tylko dla siebie.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy rzecznika finansowego. Zapytaliśmy, bądź przedstawianie klientom tak detalicznych informacji, jakie klienci otrzymywali od pracowników Gerdy, można potraktować jako usługę pośredniczenia w oferowaniu instrumentów pieniężnych.

- Wykonywanie poniższych czynności może być realizowaniem pośrednictwa w oferowaniu narzędzi finansowych i wymaga w takim przypadku posiadania statusu AFI, innymi słowy agenta firmy inwestycyjnej – mówi Katarzyna Szwedo-Mackiewicz, zastępca dyrektora w biurze Rzecznika Finansowego.

- Poprzednio 21 kwietnia 2018 r. definicja oferowania była węższa i za oferowanie uważało się takie prezentowanie wiadomości, które pozwalały inwestorowi w podjęcie decyzji o nabyciu lub objęciu instrumentu finansowego. Rozumienie to opierało się szczególnie o konieczność podania ceny za dany instrument finansowy - dodaje Jacek Barszczewski, dyrektor departamentu łączności KNF.

Z dniem 21 kwietnia 2018 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, która znacząco rozszerzyła obszar aktywności uznawanej zbytnio oferowanie instrumentów finansowych.

- W poprzednim stanie prawnym istniała w tymże zakresie duża szara strefa, w której trudno udowodnić jednoznaczne naruszenie prawa w nawiązaniu z wymogami zezwoleniowymi. Pewnym wyznacznikiem mogą okazać się ustalenia organów nadzoru (KNF, UOKiK) w kwestii przedkładania obligacji GetBacku przez bazy Leszka Czarneckiego. Jeśli pozostanie stwierdzone ponad wszelką wątpliwość, że działania np. Idea Banku wypełniały "znamiona" pośredniczenia w w zbywaniu instrumentów finansowych, to nic nie będzie stało na przeszkodzie, by taką wykładnię rozciągnąć na podobne przypadki - wskazuje radca prawny Dominik Hincz.

KNF przypomina, hdy działalność bez odpowiednich uprawnień (np. posiadania zezwolenia w prowadzenie działalności maklerskiej czy aktywnego statusu agenta przedsiębiorstwa inwestycyjnej) podlega sankcji karnej, o której mowa w art. 178 ustawy na temat obrocie instrumentami finansowymi (kara grzywny do 5 mln zł). Dodatkowo wiąże się to z doniesieniem do odwiedzenia prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa i wpisem w tzw. czarną listę.

Do tej pory za oferowanie obligacji GetBacku wyjąwszy zezwolenia na listę ostrzeżeń publicznych KNF trafiły 32 podmioty, w tym Myśl Bank. Znamienne jest, że spośród dziesięciu osób cielesnych tam wpisanych, sześciu doradców wywodzi się z Getin Noble Banku.

Spółki Konrada K.

Gdy w kwietniu ubiegłego roku wybuchła afera GetBacku, największy szum medialny dotyczył właśnie kłopotów windykatora. O innych spółkach powiązanych z Konradem K. niewiele się mówiło. Tymczasem doświadczenia inwestorów są równie bolesne. Co większą ilość wiadomości, są osoby, które proponują obligacje nawet kilku spółek ze stajni Konrada K. Gdy je kupowali, byli przekonywani przez doradców, hdy są to firmy w żaden sposób ze sobą niepowiązane. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna.

Hussar Gruppa to firma transportowa, należąca do rodziny Kąkolewskich, zaś poprzez GB Managers Konrad K. dokonywał wykupu menedżerskiego akcji GetBacku. Dziś obie spółki nie mają gotówki nawet na pokrycie kosztów związanych z przeprowadzeniem upadłości.

Basel Olten Pharm jeszcze rok temu proch podbijać polski rynek kosmetyczny. W październiku ubiegłego roku spółka (kierowana od maja 2018 r. przez matkę Konrada K. ) złożyła wniosek o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego, ale sąd jej odmówił. 12 grudnia 2018 r. spółka złożyła wniosek o wycofanie zażalenia na postanowienie sądu na temat odmowie otwarcia postępowania układowego (sygn. akt X GR 98/18).

* Imiona poszkodowanych osób zostały przerobione. Ich nazwiska pozostają do wiedzy redakcji.

WARTO WIEDZIEĆ:

Amazon - wyniki finansowe za trzeci kwartał 2018 roku