Franki i polisolokaty. Niepewność pośród inwestorów

Widmo franków wisi nad sektorem bankowym

Najgorszy stan na rzecz inwestora to niepewność. Szczegółowo w takiej sytuacji będą obecnie akcjonariusze banków notowanych na GPW. Po wielkim podatku bankowym, czeka pierwotnego zderzenie z problemem franka szwajcarskiego szwajcarskiego i polisolokat.

Przedsmak tego, co ma możliwość nas czekać jesienią, mieliśmy w sierpniu ubiegłego r.. Wystarczyło pokazanie projektu ustawy o przewalutowaniu kredytów we frankach, by akcjonariusze rzucili się do sprzedawania akcji.

Jednego dnia akcje niektórych banków zanurkowały jak i również zaliczyły nawet kilkunastoprocentowe przeceny. Strach akcjonariuszy jest sprawiedliwy, bo dobre lata sektora bankowego mamy już za sobą, a niektóre banki są podwójnie zagrożone, bowiem mają portfele kredytów frankowych i pulę klientów spośród polisolokatami.

Strach przed spełnieniem obietnic

Inwestorzy w GPW już niejednokrotnie przekonali się, że polityczne wybory mogą bardzo silnie poturbować ich portfele akcji. Podatek od kopalin dla KGHM, czy też próby konsolidacji sektora energetycznego wywoływały już panikę w poprzednich czasach. Tym razem w trudnej sytuacji są posiadacze akcji banków notowanych na GPW.

Widomo spełnienia politycznych obietnic wisi na sektorem od miesięcy. Inwestorzy część strat poniesionych przez bazy wliczyli już w ceny. Obecny rząd zrealizował 1-wszą z 3 obietnic wobec sektora bankowego i swoim klientów – podatek bankowy. W kolejce jest wyjście problemu kredytów we frankach oraz polisolokat.

Analizując wypowiedzi polityków, rozwiązanie może pojawić się jesienią – rząd do przedstawienia określonego planu potrzebuje wsparcia Narodowego Banku Polskiego. Jesień zdaje się realnym terminem, ponieważ mija wtedy także 5-letnia takt przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, a to właśnie KNF będzie musiał oszacować wpływ ustawowego rozwiązania dla sektora bankowego.

Koszyk pełen pułapek

W minionych latach inwestorzy mogli śmiało traktować sektor bankowy jako fundamentalnie silny koszyk spółek – banki z roku na rok biły swoje własne rekordy przychodów i zysków, podnosząc poprzeczkę wynikową dzięki kolejne kwartały. Nawet trudniejszy 2015 rok skończył się imponującym wynikiem. Zysk netto sektora bankowego wraz z oddziałami zagranicznymi wyniósł 11, 5 mld zł w czasie styczeń-grudzień 2015 r.

Biorąc pod uwagę zagrożenie którym dla akcjonariuszy będzie ustawa o frankach szwajcarskich, powinno się skrupulatnie oddzielić banki na temat zwiększonym ryzyku od tychże, które czekają na ustawę z dużo większym spokojem. Kredyty we frankach użyczone przez banki notowane na GPW nie rozkładają się równomiernie. Nominalnie, najwięcej z nich (30, 7 mld zł) udzielił PKO Bank Polski, co jest także wynikiem wchłonięcia banku Nordea. Drugi w zestawieniu stałbym się mBank z kwotą 19, 8 mld zł, natomiast trzeci Bank Millennium. Jednakże to nie nominalne wartości mogą mieć kluczowe przesłanie dla inwestorów, a proporcje.

Jak pokazują charakterystyki Strefy Inwestorów, dla PKO BP kredytów we franku to 17 proc. całego portfela, natomiast Bank BPH ma aż połowę kredytów hipotecznych we franku.

Z kolei Bank Millennium posiada 39 proc. portfela we frankach, a blisko 1-a czwartą Getin Noble Pula oraz mBank. To warsztaty notowań tych banków zareagowały najmocniej podczas ubiegłorocznych rozmów o ustawie frankowej. Sporo lepiej wygląda Citi Handlowy, ING Bank Śląski, Alior Bank i Pekao, jakie mają bardzo mały udział pożyczek we frankach w stosunku do całości portfela.

Pozostaje również trzecia obietnica, czyli kwestia polisolokat, która wcześniej nie była poruszana, natomiast jest ewidentnie jednym z politycznych planów obecnego rządu. Jarosław Kaczyński w jednym z wywiadów zaznaczał, że problem dotyka 5 mln klientów instytucji finansowych, natomiast wartość polisolokat to aż 50 mld złotych.

Sądząc po reakcjach w ubiegłoroczny projekt ustawy frankowej, możemy spodziewać się gwałtownych reakcji notowań banków, jak tylko pojawi się świeża propozycja. Dla długoterminowych inwestorów pali się wyraźne żółte światło ostrzegawcze w odcinku, natomiast na ekstremalny model ustawy czekają spekulanci.

Oni mogą zarobić dzięki ustawie najwięcej, oczywiście pod spodem warunkiem, że odpowiednio zajmą krótkie pozycje.

Tagi: giełda GPW banki Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij przy link „Zgłoś Facebookowi” obok wybranym poście. Regulamin jak i również zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się którego adres to https://www.facebook.com/policies

Polecamy

  • Piotr Kuczyński: "Jestem wściekły. Zmieniłem zdanie o likwidacji OFE. Na jeszcze gorsze"

  • Jeśli ktoś spóźnił się ze złożeniem PIT, może uniknąć kary. Trzeba czynny żal

REKLAMY Koniec bloku reklamowego

Afera GetBack

  • Trigon TFI zmienia kategorię po aferze GetBacku

  • Afera GetBacku. Gerda Broker próbuje uciec spod topora

  • Afera GetBack. Twórca Altus TFI usłyszał nowe zarzuty

  • Zatrzymano byłego prezesa Idea Banku i kilku pracowników. Chodzi o aferę GetBack

Notowanie

«Daily Telegraph»: jest rachunek za brexit Ze świata